W 6. meczu w Stężycy gubimy dopiero pierwsze punkty, ale Twierdza Radunia pozostaje dalej niezdobyta!. Po bardzo wyrównanym spotkaniu i niesamowitych emocjach w doliczonym czasie gry – zasłużenie remisujemy z innym beniaminkiem – Wisłą Puławy.

Goście z Powiśla byli pod względem piłkarskim najlepszą ekipą, która zaprezentowała się na Kaszubach. Spotkanie dla ponad 700 kibiców, którzy zasiedli na trybunach Arena Radunia było szybkie, ciekawe, obfitowało w wiele okazji z obu stron i trzymało w napięciu do… ostatnich sekund!

Po pierwszej połowie wydawało się, że będziemy śrubować swój rekord wygranych w Stężycy, gdyż po golach debiutanta w naszych barwach – młodzieżowca Bartosza Kuźniarskiego w 19. minucie oraz już 4. trafieniu w tym sezonie niezwodnego Wojciecha Łuczaka prowadziliśmy z podopiecznymi Mariusza Pawalaka już 2:0 do przerwy.

Jednakże Duma Powiśla nie dała za wygraną i w drugiej połowie zdołała doprowadzić do remisu, w czym zapewne pomogły zmiany jakich dokonał opiekun gości. Najpierw po godzinie gry arbiter po chwili wahania podyktował tzw. „miękkiego” karnego za faul na Adrianie Paluchowskim, którego skutecznie wyegzekwował Carlos Daniel.

Na domiar złego, 10 minut przed końcem meczu „gapiostwo” naszej obrony i brak reakcji po gwizdku oznaczającym faul przed polem karnym – spowodował, że chwilę wcześniej wprowadzony rezerwowy – Dylan Ruiz-Diaz w sytuacji sam na sam pokonał Kacpra Tułowieckiego.

Do końca spotkania obie drużyny walczyły jeszcze o zwycięstwo. Kulminacją emocji był już doliczony czas gry, w którym w 91. minucie w idealnej sytuacji znalazł się inny rezerwowy Kacper Kondracki ale nasz golkiper zdołał sparować jego strzał tuż przy słupku na rzut różny.

Z kolei już w 93. minucie po szybkim kontrataku w sytuacji sam na sam znalazł się nasz rezerwowy napastnik Dawid Retlewski, ale jego uderzenie w krótki słupek bramki Pawła Sochy zostało w ostatniej chwili zablokowane przez jednego z defensorów Wisły i skończyło się tylko na rogu, po którym arbiter zakończył to bardzo dobre i emocjonujące widowisko.

Po remisie z Wisłą Puławy… przesuwamy się nawet na 5. lokatę w ligowej tabeli – gwarantującą nam baraże. Teraz przed Radunią wyprawa na Mazowsze i piątkowe starcie ze Zniczem w Pruszkowie. Na Arenie Radunia widzimy się za dwa tygodnie, kiedy to w niedzielę – 10 października podejmiemy legendę polskiej piłki – Ruch Chorzów!

26 września 2021, Stężyca (Arena Radunia)
Radunia Stężyca 2-2 Wisła Puławy
1:0 – Bartosz Kuźniarski 19′
2:0 – Wojciech Łuczak 30′
2:1 – Carlos Daniel 61′ (k)
2:2 – Dylan Ruiz-Diaz 81′

Radunia: 1. Kacper Tułowiecki – 13. Kuba Lizakowski, 4. Przemysław Szur, 19. Sebastian Murawski, 6. Rafał Kosznik, 3. Bartosz Kuźniarski (64′ 15. Jakub Witek) – 77. Wojciech Łuczak (64′ 20. Michał Miller), 8. Sebastian Deja, 27. Jakub Letniowski (87′ 7. Damian Szuprytowski), 10. Radosław Stępień (75′ 9. Paweł Wojowski) – 28. Janusz Surdykowski (75′ 11. Dawid Retlewski).
Wisła: 13. Paweł Socha – 3. Lukasz Kubań, 18. Łukasz Wiech, 91. Ariel Wawszczyk, 27. Dominik Cheba (73′ 9. Dylan Ruiz-Diaz) – 55. Dominik Banach (46′ 29. Łukasz Kacprzycki), 28. Carlos Daniel (79′ 21. Emil Drozdowicz), 6. Piotr Lisowski (89′ 11. Karol Czelny), 7. Krystian Puton, 19. Ednilson Furtado (46′ 8. Kacper Kondracki) – 87. Adrian Paluchowski.
Żółte kartki: Stępień – Ednilson Furtado, Carlos Daniel. Sędziował: Szymon Lizak (Poznań). Widzów: 710.

Tabela eWinner 2. Ligi po 10 kolejkach: